Opublikowano:

The Fairy Tailor – szyjemy lody, poznajemy angielski

Wyzwalamy twórczy potencjał Twojego dziecka! Niech odkryje nowe pasje, poczuje dumę ze swoich dokonań a przy okazji pozna angielskie słownictwo w naturalnym kontekście, poza szkolną ławką.

Zapraszamy na cykl wakacyjnych warsztatów z kreatywnym angielskim – już w najbliższy wtorek, czwartek i piątek (3, 5 i 6 lipca ) będziemy uczyć się szyć LODY 🙂

Prowadząca zajęcia: Magda Galas, twórca marki odzieżowej Samodobro http://samodobro.eu/

Działamy z MALTA school

Szyjemy na najlepszych maszynach JUKI

Opublikowano:

The Fairy Tailor – szyjemy jednorożce, poznajemy angielski

Wyzwalamy twórczy potencjał Twojego dziecka! Niech odkryje nowe pasje, poczuje dumę ze swoich dokonań a przy okazji pozna angielskie słownictwo w naturalnym kontekście, poza szkolną ławką.

Zapraszamy na cykl wakacyjnych warsztatów z kreatywnym angielskim – już w najbliższy wtorek, środę i czwartek (26 – 28 czerwca) będziemy uczyć się szyć PODUSZKI JEDNOROŻCE, które podczas snu zabierają w magiczny świat baśni 😉

Prowadząca zajęcia: Magladena Galas, twórca marki odzieżowej Samodobro http://samodobro.eu/

Najlepsze maszyny na warsztaty zapewnia nam firma JUKI

Efekty warsztatów:

Opublikowano:

Dom w 44 kieszeniach

Jakiś czas temu podczas SLOW Weekend prowadziliśmy warsztaty z doszywania kieszonek na zniszczone ubrania. Poza częścią techniczną i praktyczną tego rozwiązania zainteresował mnie sam pomysł kieszeni jako takiej. Okazuje się, że to dość nowoczesny wynalazek, który obecnie osiągnął nawet status domu i to nie dla bohaterów Kingsajz.

U Bouchera czytamy, że w średniowieczu ubrania nie miały kieszeni, a to co wartościowe ukrywano za pazuchą, w czubie kaptura, a później w braguette przy spodniach. Potem przyszła kolej na sakiewki, torby, woreczki. Sakiewki chowano w rękawie lub w specjalnym rozcięciu pod pachą. Kieszenie przy męskich kamizelkach, kurtkach zaczęto dodawać dopiero w XVII wieku. W wersji kobiecej kieszenie pojawiły się w XVIII wieku jako woreczki zamocowane w pasie, dostępne przez rozcięcia po obu stronach sukni. Później pojawiła się, z przodu, kieszonka na zegarek, z której wywodzi się przednia kieszeń przy współczesnych dżinsach.


Obecnie kieszenie wykorzystywane są już albo praktycznie głównie po bokach, ozdobnie lub jako środek wyrazu w formie przerysowanych ogromnych elementów przy płaszczach czy kurtkach (np w projektach marki Marni).

Cóż więcej można zrobić ze zwykłą kieszenią? Japoński artysta Kosuke Tsumara w latach ’90 stworzył kurtkę składającą się z 44 kieszeni, którą nazwa Final Home (Ostateczny Dom). Kurtka powstała z myślą o uchodźcach, ofiarach wojennych, ludziach w trudnej życiowo sytuacji, ponieważ kurtka mogła stać czyimś schronieniem, tymczasowym domem. Można ją dostosować do potrzeb, zapakować niezbędne do przeżycia rzeczy podczas ucieczki z domu: lekarstwa, jedzenie, mapy, latarki. Kiedy konieczne jest spanie pod gołym niebem, kieszenie można napchać zmiętymi kawałkami gazet, co ma pełnić funkcję izolacji od zimna i wilgoci. Kosuke Tsumara postanowił przetestować swój projekt, sprawdzić, czy działa zgodnie z zamierzeniami, więc sam spędził kilka nocy w parku zasunięty pod samą szyję. Podobno kurtka spełniła swoje zadanie.
Kurtka nie jest przedmiotem jednorazowym, sama również migruje od właściciela do właściciela. Kiedy nie jest już potrzebna jednej osobie, kryzys mija, można ją odnieść do sklepu, stamtąd trafi do organizacji niosących pomoc ofiarom kataklizmów.


Taka kurtka z dużą ilością kieszeni przydałaby się zarówno Henrykowi Grynbergowi, który pisze o swoich emigracyjnych losach, problemach z transportem walizek w książce „Uchodźcy” jak i pokoleniu polskich wygnańców, między innymi Marku Hłasce, Krzysztofie Komedzie, Romanie Polańskim, Sławomirze Mrożku, Agnieszce Osieckiej. Wszyscy oni doświadczyli kataklizmu wojny, a później komunizmu, który nawet bardziej podstępnie zmuszał ich do wewnętrznej emigracji. Książkę Grynberga podsumuję słowami piosenki Osieckiej „Wyszłam i nie wróciłam”, która jednocześnie zawiera spis rzeczy, które zabiera ze sobą człowiek uciekający w bliżej nieokreślone miejsce. Poza kilkoma groszami, nie są to rzeczy, które łatwo zmieścić w kieszeniach.

Dnia czternastego sierpnia 1973 roku wyszłam z domu
i dotąd nie wróciłam.
Ubrana byłam w spódnicę w kratę i białą bluzkę.
Na nogach miałam niebieskie pantofle.
Byłam z gołą głową.
Ktokolwiek wiedziałby o losie zaginionej,
proszony jest o powiadomienie najbliższego komisariatu MO.
Niewykluczone, że idąc nuciłam następującą piosenkę:
Wszystko, co mam,
dwa pokoje z ogródkiem,
długie noce, dni krótkie,
wszystko, co mam,
opierunek i wikt,
stertę nut, kilka płyt,
alkoholu kropelkę,
nitkę, guzik, pętelkę,
wszystko, co mam,
nawet kota i psa,
i piosenkę, co łka,
wszystko, co mam,
tanie i drogie,
wodę i ogień,
wszystko to, wszystko, co mam,
trochę grosza w kieszeni,
trochę w duszy jesieni,
o czym marzę i śnię,
o czym nie wiem i wiem,
studia wyższe, a jakże,
i talencik, a także
komplet zalet i wad,
…dzieścia i parę lat,
miejsce na ziemi i dziurę w niebie,
wszystko zamienię na ciebie.
A ty… ty nawet o tym nie wiesz…

Opublikowano:

Piknik Rodzinny w Krakowie

Stowarzyszenie Unicorn serdecznie zaprasza na kolejny już rodzinny piknik, który z okazji z Dnia Matki i Dnia Dziecka odbędzie się w sobotę 2. czerwca w Centrum Psychoonkologii UNICORN przy ul. Zielony Dół 4 w Krakowie w godzinach: 11.30-16.30

Będzie można zakupić, przymierzyć ubrania SAMODOBRO oraz poczytać bajkę Katarzyny Wasilkowskiej.

W programie:
– gry i zabawy dla całej rodziny
– konkursy z nagrodami
– warsztaty (m.in. zdrowe przetwory, kuchnia malucha, zajęcia plastyczne, Kobiece Inspiracje)
– potańcówka pod gołym niebem
– mini targi parentingowe i produktów ekologicznych
– premiera opowiadania o Małym Jednorożcu – czyta Jerzy Stuhr
– start akcji społecznej „BAJKOTERAPIA W POLSCE”
– spotkanie z Barbarą i Jerzym Stuhrami oraz Katarzyną Błażejewską-Stuhr

Partnerem medialnym Pikniku jest Magazyn DZIECKO.

Zapraszamy!

 

Opublikowano:

Warsztaty Book pocket doszyj kieszeń (upcykling)

 

Chcesz nauczyć się szyć? Chcesz przywrócić drugą młodość swojej ulubionej koszulce, bluzie? Przyjdź na SLOW Weekend 19-20 maja na ul. Mińską 65 w Warszawie. Na stoisku SAMODOBRO pokażemy jak doszyć kieszeń:)

Mapa targów:

Organizujemy cyklicznie warsztaty. Jeśli jesteście zainteresowani kolejnymi, zapraszam do newslettera, żeby Was nie ominęła informacja 🙂

Opublikowano:

Od siatki do paryżanki

„Widzi owoce i warzywa w przezroczystych torbach innych ludzi jak wnętrzności lata” Herta Müller 

To chyba najbardziej poetycki tekst o siatce na zakupy, jaki kiedykolwiek czytałam. Pleciona torebka, która była najzwyklejszym akcesorium na zakupy w czasach PRL wraca dziś w wielkiej chwale, prosto z „emigracji”, bo już nie jest zwykłą siatką, a „paryżanką”. Pod taką nazwą znajdziemy ją w wyszukiwarkach internetowych. Siatka stała się hitem wśród blogerek i influencerek. Zobaczymy ją na zdjęciach ze świeżymi owocami, bagietką i szkicami prosto z notatnika Matisse’a lub z ekskluzywnymi perfumami. Taką siata zrobiła karierę.


SZARA EMINENCJA MODY
Siatka swoją sławę rozpoczęła w starożytnym Egipcie, ale nie w wersji torebki. Zachowała się pleciona suknia, którą kapłanki zakładały podczas erotycznego tańca. Została odnaleziona w 1923 roku, a teraz znajduje się w londyńskiej kolekcji imienia Flindersa Petrie. Ta suknia jest jedną z kilkunastu zachowanych do naszych czasów.

FANTAZJA FARAONA
To, że suknie miały charakter erotyczny podkreśla opowieść o faraonie Snofru (ojcu Cheopsa) spisana na papirusie datowanym na 1800 rok p.n.e. Faraon, który zasłynął z budowania potężnej floty, w chwili znużenie wydał rozkaz, aby przyprowadzono mu dwadzieścia pięknych dziewcząt o jędrnych piersiach i by zamiast sukien odziać je w sieci rybackie. To wydarzenie miało rozpocząć modę na plecione suknie noszone nie bezpośrednio na nagim ciele, ale jako wierzchnie okrycie na lnianych tunikach, sukienkach. Wyobrażenie tego stroju mamy również dzięki figurkom przedstawiającym dziewczyny w siatkowych sukienkach m.in. figurka datowana na około 1981-1975 rok p.n.e. z grobowca Meketre w Tebach, którą teraz zobaczyć można w Metropolitan Museum w Nowym Jorku.

SIATKA- WIECZNY TUŁACZ
Z Egiptu siatka wywędrowała na wschód i zachód. Ma na koncie wiele podróży w czasie i ciągle wraca w mniej lub bardziej wyrafinowanych projektach. Dziś erotyczny charakter siatki objawia się w pończochach noszonych najpierw przez fetyszystów, a potem przez punków. Rola siatki zmienia się diametralnie, gdy przysłania oczy żałobnicom rozwijając się drobną siateczką z kapeluszy czy toczków. To znowu ratuje życie podróżnikom przemierzającym bezkresne zamarznięte powierzchnie, ukrywając się w podszewkach ich ubrań i izolując od zimna i niesprzyjającej atmosfery.

Złota Rybka, którą ratuje Rybak w znanej bajce zostawia mu siatkę, z której dobry wybawca wyplata marzenia, fantazje i prozę życia w postaci siatki na cytryny.

_____________________________

Chcesz więcej artykułów o modzie i literaturze? Zapisz się do newslettera ?

Opublikowano:

Trójkąt miłosny słynnego niebieskiego prochowca Cohena

W skeczu telewizyjnym Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny „Maszyna czasu – fatalne przejęzyczenie”, Krzysztof Kowalewski opowiada koledze jak siedząc rano przy śniadaniu chciał powiedzieć do żony: „Podaj mi sól”, ale że był bardzo zamyślony, to wyszło mu: „Ty stara ku**o zmarnowałaś 20 lat mojego życia”. Często w opowieściach, wierszach, filmach pojawiają się zwykłe przedmioty codziennego użytku jako pretekst do mówienia o zupełnie innych sprawach, emocjach.

MIŁOSNY TRÓJKĄT

W piosence Leonarda Cohena Famous Blue Raincoat tytułowy płaszcz jest pretekstem do opowieści o miłosnym trójkącie. Utwór ma formę listu do tego trzeciego, najprawdopodobniej mężczyzny, który w przeszłości miał romans z żoną nadawcy – Jane. Z jednej strony charakter piosenki – listu jest bardzo osobisty, z drugiej strony Cohen pytany w wywiadach o faktograficzną część piosenki ucina plotkarskie spekulacje, jak chociażby w rozmowie dla radia BBC z 1994 roku:

Mam taki problem z tą piosenką, że zapomniałem czym był ten rzeczywisty trójkąt. Czy był moim własnym, oczywiście, zawsze czułem, że był tam jakiś niewidoczny mężczyzna uwodzący kobietę, z którą byłem. Teraz nie pamiętam, czy był rzeczywisty czy wyimaginowany. Zawsze miałem wrażenie, że zarówno ja byłem tą postacią w stosunku do innej pary, albo że była taka postać w relacji do mojego małżeństwa. Nie pamiętam do końca, ale przeczuwam, że zawsze była ta trzecia strona. Czasem ja, czasem inny mężczyzna, czasem inna kobieta. 

SŁYNNY NIEBIESKI PROCHOWIEC

Natknęłam się też na interpretację, że to Leonard Cohen rozmawia z samym sobą z przeszłości.  Takim odniesieniem jest tytułowy niebieski prochowiec:

Your famous blue raincoat was torn at the shoulder/Podniszczyłeś swój słynny niebieski prochowiec.*

W zapiskach do albumu The best of Leonard Cohen znajdujemy informację, że niebieski słynny płaszcz należał do Cohena.

Miałem porządny płaszcz Burberry w 1959 w Londynie. Elisabeth uważała, że wyglądam w nim jak pająk. Pewnie dlatego nie pojechała ze mną do Grecji. Wisiał jeszcze bardziej heroicznie, kiedy wyciągnąłem z niego podszewkę, a chwałę odzyskał kiedy naprawiłem postrzępione rękawy kawałkiem skóry. Wszystko było jasne. Wiedziałem jak się wtedy ubierać. Został skradziony z poddasza Marianne w Nowym Yorku na początku lat ’70.

Płaszcz Burberry. Z jednej strony taka adnotacja odnośnie światowego hitu mogłaby ucieszyć PR marki, z drugiej strony wypowiedź jest dość ironiczna, płaszcz na bardzie wisi, ma zniszczone rękawy, a na koniec zostaje skradziony.

BURBERRY

Na portalu Highsnobiety możemy znaleźć artykuł o ostatnich latach Burberry. Burberry jest wyznacznikiem brytyjskiego luksusu. Marka założona przez Tomasza Burberry w 1856 roku, na początku lat 2000 przechodziła kryzys. Produkowano masowo czapki z daszkiem z charakterystyczną kratą (nova check). Czapki miały dość przystępną cenę £50 jak na cennik tej ekskluzywnej marki, co pozwoliło wielu osobom wejść w jej posiadanie i dołączyć do kreowania wizerunku Burberry. Czapeczki przypadły do gustu angielskim dresiarzom z biedniejszej klasy robotniczej, co naraziło wizerunek marki na szkodę w czasie hermetycznego luksusu i obniżyło notowania na giełdzie.

20 lat później w 2018 po rewolucji w świecie mody, wymieszaniu marek streetwearowych z luksusowymi, sytuacja się wywróciła do góry nogami. Burberry zaprosiło do kooperacji Goshę Rubchinskiy, aby stworzył kolekcję na wiosnę 2018. Gosha inspirujący się modą postsowieckich dresiarzy zrobił coś niewyobrażalnego wcześniej. W kolekcji pokawił się dresowe bluzy z kapturem, puchowe, kolorowe kamizelki, czy futro w kolorze tęczy z podszewką z kratą charakterystyczną dla Burberry. Łyżką dziegciu, który zniechęcił dresiarzy do lgnięcia w stronę marki było przełamanie sławnej kraty tęczą ruchu na rzecz gejów i lesbijek LGBT.

 

Miłosny trójkąt z piosenki Cohena w stosunku do całej komunikacji Burberry, fotografii, na których widzimy sławne lesbijki i gejów np Carę Delevingne, to w tym przypadku brzmi jak bardzo grzeczne, łapanie towarzyszki za biodro podczas dansingu w Ciechocinku.

Słynny niebieski prochowiec jako symbol marki zawłaszczonej przez dresiarzy w latach dwutysięcznych wraca w nowej odsłonie, czerpiący z klas robotniczych, romansujący z LGBT, a z tyłu głowy i na metce z ceną, ciągle elitarny.

*Tłumaczenie piosenki Macieja Zembatego

________________________________

Chcesz więcej artykułów o modzie i literaturze? Zapisz się do newslettera ?

Opublikowano:

Płaszcz Pascala

Co geniusz matematyczny, fizyczny i literacki z XVII wieku ukrywał w podszewce swojego płaszcza aż do śmierci?
*
Błażej Pascal był typowym złotym dzieckiem. Jako nastolatek opracował teorię odnośnie stożków, która zadziwiła uczonych nie dowierzających, że dziecko stworzyło tak zaawansowane wyliczenia. Pascal sprawił, że możemy teraz korzystać z mostów zwodzonych. Tzw. prawo Pascala pozwoliło na wynalezienie: prasy hydraulicznej, strzykawki, młota pneumatycznego i. in. Teoria prawdopodobieństwa, której był prekursorem, wykorzystywana początkowo w grach hazardowych, pomogła w rozwoju ekonomii i socjologii. Stworzył pierwszy mechaniczny kalkulator, podwaliny pod rachunek różniczkowy i całkowy. W ramach uznania dokonań naukowych, nazwę Pascal nadano jednostce ciśnienia układu SI [Pa].
*
W połowie XVII wieku, po wojnach religijnych, Francja podzielona była mentalnie na dwa obozy. Z jednej strony rozluźnienie moralne i rozwój kazuistyki, nauki o stosowaniu zasad moralnych do praktycznych sytuacji życiowych (np. kobieta nisko urodzona oddająca się rozpuście była prostytutką skazana na wieczne potępienie, natomiast szlachcianka robiąca to samo nie miała grzechu ciężkiego), z drugiej – życie w skrajnej ascezie i odrodzenie zakonów.
Gdy ojciec Pascala, jedyny opiekun (matka umarła gdy miał 3 lata), złamał nogę, opiekowało się nim 2 normandzkich szlachciców biegłych w nastawianiu kości. Obaj wyznawali jansenizm (nurt ascetyczny) i zapoznali młodego Pascala m.in. z pismami Janseniusza. Młody chłopak zainteresował się religią, a jego matematyczny umysł urzekła niezwykła logika tych pism. Uwierzył, po czym nawrócił ojca i siostry, ale dalej prowadził życie naukowca: przeprowadzał eksperymenty, spotykał się z innymi wielkimi naukowymi umysłami tamtych czasów.

23 listopada 1654 roku, w nocy, w wieku 31 lat Pascal doznał mistycznego oświecenia. Miał wizję, spotkanie z Bogiem. Od tego momentu postanowił porzucić życie naukowe i wstąpić do zakonu. Swoje doświadczenie opisał na małej kartce. Kartka ta przez przypadek została znaleziona przez służących dopiero po jego śmierci, była zaszyta w podszewce płaszcza.

Teskt, nazwany Memorial, analizowano wielokrotnie z punktu widzenia religijnego, historycznego, psychologicznego i psychiatrycznego. W skrócie tekst mówi o radosnym spotkaniu z Bogiem i obietnicy pozostania przy nim na zawsze. Henri Gouhier w swoim eseju Le Memorial est-il un texte mystique? zaprzecza jakoby tekst był mistyczny, ponieważ podczas prawdziwego przeżycia mistycznego rozum człowieka jest wyłączony, myśli o sobie są wyłączone, a Boga kocha się dla niego samego, bezinteresownie. Według Gouhiera w tekście pobrzmiewa obawa o własne zbawienie. W całym teście widać, że jego pamięć, rozum i wyobraźnia nie zostały wyłączone. To przeżycie, nazywane przez historyków nocą ognia, zokończyło się rezygnacją ze świata, wycofaniem Pacala z życia społecznego i skupieniem się na Bogu oraz rozpoczęcie przygody literackiej.

Prowincjałki, czyli listy Pascala, napisane były w obronie religii ascetycznej, a atakujące pseudomoralne rozważania i relatywizowanie różnych występków. Próbował odciągnąć ludzi od wszelkich rozrywek, uciekania w życie, które sprawia, że nie uświadamiają sobie przerażającej pustki, którą jego zdaniem może zapełnić jedynie chrześcijaństwo.
Dzieło Prowincjałki uznawane jest za początek nowoczesnej prozy francuskiej. Pascal używa tam jednocześnie ironii i patosu. Tłumaczy trudne kwestie ciętym, ale nie prostackim, językiem, zrozumiałym nawet dla ludzi prostych. Tekst jest humorystyczny i w lekki sposób porusza kwestie uniwersalne, poszukiwanie systemu wartości przez człowieka.

Rene Magritte zainspirowany tą historią namalował obraz Płaszcz Pascala. Widać na nim podziurawiony płaszcz rozwieszony w powietrzu, unoszący się nad miastem, przez który oglądać można rozgwieżdżone niebo. Płaszcz odegrał rolę symbolu i powiernika. Ten z obrazu Magritte’a typowo XX-wieczy z pewnością nie jest płaszczem, jaki noszono w XVII wieku. Dzięki temu, że nie jest historyczną rekonstrukcją mody, staje się opowieścią uniwersalną.

________________________

Chcesz więcej artykułów o modzie i literaturze? Zapisz się do newslettera ?

Opublikowano:

Kurteczka Calineczki

Ilustracja Vilhelma Pedersena

Najbardziej aktualną bajką na nasze czasy jest „Calineczka” Andersena. Historia samotnej kobiety, która marzy o dziecku. Aby zrealizować swoje pragnienie udaje się do Czarownicy. Ta daje jej ziarenko, z którego wyrasta kwiat z maleńką dziewczynką wewnątrz. Dziewczynka jest słodka, pływa w skorupce orzecha i wiosłuje dwoma końskimi włosami, ale jednocześnie jest tylko przedmiotem czyichś radości. Najpierw jest to matka, potem Ropucha, Ropuch, Kret. Ciągle ktoś pragnie ją posiadać. Nie jest jednostką stanowiącą o sobie, jest tylko maleńką Calineczką. Dopiero na końcu bajki zyskuje prawdziwe ludzkie imię – Maja.

BIOCOUTURE

Współczesność stawia przed nami wiele nowych problemów do rozwiązania: nadużywanie wody, zatruwanie środowiska, problemy etyczne związane z masowym wytwarzaniem jedzenia i odzieży. Nową drogą rozwiązującą kwestię zanieczyszczania środowiska oraz nadużywania  środków chemicznych czy barwników jest biocouture – trend w modzie ekskluzywnej. Autorką tej nazwy jest Suzanne Lee. Rozpoczęła ona współpracę z biologiem Davidem Hepworthem, który zaproponował, by zamiast uprawiać bawełnę w celu pozyskiwania włókna hodować mikroby zdolne do syntezy celulozy. Lee z użyciem drożdży, cukru i zielonej herbaty wyhodowała kawałki tkaniny. Szyła z nich prototypy ubrań. Niestety nie opracowano jeszcze sposobu na utrwalenie takiej biotkaniny, dlatego nie weszła do szerszej produkcji.

MODA, SZTUKA I BIOLOGIA

Innym ciekawym, choć kontrowersyjnym przypadkiem jest eksperyment łączący modę, sztukę i biotechnologię. Chodzi o hodowanie mini kurteczki wielkości stroju wspomnianej na początku tekstu Calineczki – kawałka skóry o ustalonym uprzednio kształcie. Eksperyment ten podjęła w 2004 roku SymbioticA przy Centrum Doskonalenia w Sztukach Biologicznych w Perth w Australii. Badacze pod przewodnictwem Ionat Zurr i Orona Cattsa wyhodowali z komórki zwierzęcej skórzaną tkankę w formie niewielkiego płaszczyka pod nazwą „Victimless Leather” (skóra uzyskana bez konieczności zabijania zwierząt). W przedsięwzięciu tym wykorzystano wymyślony przez Alexis Carell i Charlesa Lindbergha system naczyń i pomp perfuzyjnych, których wygląd nasuwa na myśl kuliste kształty z obrazu „Ogród rozkoszy ziemskich” Hieronima Boscha. Eksperyment wzbudził kontrowersje co do tego, czy odłączenie rosnącej tkanki od systemu podtrzymującego życie i umożliwiającego wzrost jest procesem biologicznie neutralnym czy mamy tu do czynienia z uśmiercaniem żywego i czującego organizmu.

A co gdyby pojawiła się możliwość ubierania się w żywy organizm?

_________________________________________

Chcesz więcej artykułów o modzie i literaturze? Zapisz się do newslettera ?